Postanowiła spotkać się z koleżankami w kawiarni,
akurat w czsie tego cholernego meczu.
Nieraz zastanawiała się co ci faceci widzą w tej
piłce nożnej, jakieś auta, opalenia czy spalenia.
Dla niej i jej koleżanek było to chore, co ci faceci widzą w futbolu.
Kiedyś gdy chciała się kochać w czasie meczu to nawet ją odtrącił, co
wcześniej mu się nie zdażało. Postanowiła wybrać się do kklubu nocnego
w czasie ważnego spotkania, ale nawet to nie pomogło w uwolnieniu się
od piłki, bo nawet tam wszyscy tylko o tym mówili. Podczas rozmowy z
koleżanką wpadła na pomysł spotkania koleżeńskiego - takiego babskiego
wieczoru - ze striptizerem w roli głównej. Trudno było tylko zgrać
termin, ale nadarzała się ku temu świetna okazja, zbliżające się
mistrzostwa europy w Portugalii. Marek o niczym innym nie mówił, nawet
powiedział jej że w najbliższy piątek ma zamiar iść do kolegi oglądać
mecz. To była świetna okazja...
Miałem wtedy 19lat i całe życie przed sobą, a za soba spalone mosty po moim
"wybryku" w czasie którego uwiodłem córkę zarządcy zamku, ale jak to zwykle
bywa ktoś nas podejrzał i na mnie doniósł. Miałem czas do zachodu słońca aby
wynieść sie z terenu bedącego własnością jej ojca. Spakowałem jeden mały tobołek,
zebralem pewną ilość gotówki i wybrałem sie w drogę. Prawie od razu pomyślałem
o jakimś miejscu na nocleg. Musiałem uszczuplić i tak skromne fundusze na
mały pokoik w karczmie "Rzym". Ale przed pojsciem spać musiałem jeszcze coś
zjeść i oczywiście wypić, ale niestety z tym drugim to przesadziłem i nawet
nie wykorzystałem opłaconego pokoju ponieważ wyrzucili mnie po bójce z jakimś
większym ode mnie kupcem i jego służbą.
Copyright by a.p.o.e 2003-2012
Żadna część tego serwisu nie może być kopiowana bez zgody administratora Żadne z opowiadań nie może być kopiowane bez zgody autora