Gniazdo - Opowiadania Erotyczne

Sowa



Integracja (4k) 16.10.2005
Mamy po dwadzieścia parę lat, jesteśmy kawalerami, pracujemy w firmach zachodnich i dbamy o integrację. Dobrze zarabiamy posiadamy dobre samochody, mamy się dobrze, zakładanie rodzin odsunęliśmy na potem. Oto koniec integracyjnego weekendu, jednego z wielu w niezłym pensjonacie nad jeziorem. Zawsze wynajmujemy jeden pokój z dwoma wersalkami.

Nowe spojrzenie, cz. 1 (7k) 16.10.2005
Wszystko zaczęło się od czytania "Sekskretów". Ciekawe listy, opowiadania i artykuły pobudzały wyobraźnię, a ogłoszenia dopełniały reszty. Długo nie mogliśmy się zdecydować czy odpowiedzieć na któreś z nich, czy też zamieścić własne. Wybraliśmy drugi wariant, doczekaliśmy się zamieszczenia naszego skromnego ogłoszenia i po jakimś czasie, aż jednej odpowiedzi od małżeństwa z sąsiedniego miasta, oddalonego o niecałe dwadzieścia kilometrów. Ja, ekonomista pracujący w hucie, Magda księgowa w małym banku, znamy się od podstawówki, skończyliśmy tego samego ekonomika, Magda dwa lata później.

Nowe spojrzenie, cz. 2 (8k) 16.10.2005
Obudziło mnie delikatne otwarcie drzwi, otworzyłam oczy i zobaczyłam w drzwiach uśmiechniętą twarz Ani. Wołała mnie paluszkiem. Wstałam cała naga, wyszłam za nią do przedpokoju. Położyła palec na ustach by nic nie mówić i weszła cichutko do sypialni. przez uchylone drzwi widziałam piękną sypialnię. cała biała, olbrzymia szafa z drzwiami wykonanymi z luster dopełniała uroku. Jarek spał mocno w mrocznej sypialni, podobnie jak Tadek który nawet nie zauważył że wstałam. Wyszła z sypialni cicho zamykając drzwi.

Sąsiedzi z piaskownicy (10k) 16.10.2005
Urodziła się nam córka Agnieszka, po roku zaczęła bawić się w osiedlowej piaskownicy. Żona wiecznie zajęta, mnie ekspediowała do piachu, jak to pieszczotliwie nazywała. Do piachu zaczęła ze swoją córką przychodzić pani Zosia, młodsza ode mnie o jakieś kilka lat. Ja miałem 36, ona wyglądała na 30, teraz wiem, że miała 33. Była taka bardzo przeciętna, około 160cm wzrostu, bez zbędnej tuszy, wyglądała apetycznie ale nie sexi. Miała rzadko spotykaną cerę, była biała jak świeży śnieg. Kiedyś w młodości widziałem taką dziewczynę, nigdy jej nie zapomnę, była biała jak mąka, miała nieprawdopodobnie białe, bardzo zgrabne nogi, nieprawdopodobnie seksi.

Sylwester, cz. 1 (2k) 16.10.2005
Jesteśmy małżeństwem od ponad piętnastu lat, od kilku lat marzył mi się kontakt z dwoma partnerami. Jestem a właściwie byłam nieśmiała, w czasie stosunków czasami w czasie francuza gdy mój Staś lizał mi cipkę wkładałam palce do pochwy. W trakcie gry wstępnej przyznałam się pewnego razu, że rajcował by mnie drugi partner. Staś nie zareagował.

Sylwester, cz. 2 (7k) 16.10.2005
Sylwestrowa noc zapowiadała się licho, dzieci pojechały wczoraj z dziadkami do nich, a my po kupnie nowego auta mamy same długi. Kupiłem 3/4 litra luksusowej, liche wino musujące zwane szampanem i postanowiłem się nie ućkać do północy. Stara upiekła ciasto drożdżowe, został ze świąt bigos i coś tam jeszcze, trudno niech będzie. Około ósmej okazało się, że kawy w domu brak. Co zrobić, sylwester bez kawy nie uchodzi. Stara doszła do wniosku by iść do sąsiadki dwa piętra wyżej, do Pani Kasi.


Powrót




Copyright by a.p.o.e 2003-2012
Żadna część tego serwisu nie może być kopiowana bez zgody administratora
Żadne z opowiadań nie może być kopiowane bez zgody autora