Zdarzenie które Wam opiszę miało miejsce wczoraj. Jeszcze teraz trzęsą mi
się ręce na samo wspomnienie. Był już wieczór gdy zadzwonił do mnie mój przyjaciel i wspólnik w jednej
osobie - Marek - z prośbą, żebym mu pomógł zaprojektować wizytówki dla jego
nowej działalności. Powiedziałem mu, że nie ma sprawy i żeby wpadł do mnie
do domu wieczorem, to wypijemy po piwku a przy okazji machniemy i wizytówki.
Tego dnia byłem w domu sam, bo był to środek tygodnia, a moja druga połowa -
Kasia - przyjeżdża do mnie na noc tylko w weekendy, bo chwilowo studiuje i
pracuje w innym mieście i bez sensu byłoby tak jeździć codziennie w tę i z
powrotem.
Copyright by a.p.o.e 2003-2012
Żadna część tego serwisu nie może być kopiowana bez zgody administratora Żadne z opowiadań nie może być kopiowane bez zgody autora