Gniazdo - Opowiadania Erotyczne

Roberto



Złapany (7k) 16.10.2005
To był właśnie jeden z takich dni. Wrócił właśnie z dyskoteki, uprzednio odprowadziwszy Agnieszkę do domu. Było dopiero wpół do dziewiątej - opuścili imprezę dość wcześnie. Wszystko przez jeden taniec... To była wolna piosenka, tańczyli mocno przytuleni. Rafał przy każdym kroku czuł ocierające się o niego ciało Agnieszki, wciąż patrząc jej w oczy. W końcu przysunął swoją twarz do jej i pocałował ją w usta; najpierw delikatnie, potem - zachęcony tym że dziewczyna się nie odsuwa - bardziej namiętnie. Przez chwilę wszystko było w porządku, a Rafał czuł się jakby dotykał nieba.

Przyjaciele (10k) 14.07.2005
Zawsze uznawałem się za przeciętnego faceta - może tylko zawieranie nowych znajomości przychodziło mi trochę trudniej niż innym. Po części dla tego dlatego zdecydowałem się na studia tak daleko od domu. Rodzice nie oponowali zbytnio - po części zdecydował o tym prestiż jednej z najlepszych w kraju uczelni. Prawdopodobnie mieli też nadzieję - podobnie jak ja - że studia i samodzielne (no, prawie samodzielne) życie w wielkim mieście pozwoli mi się trochę "wyrobić towarzysko".

Taka praca... (6k) 28.02.2005
To był już trzeci czy czwarty klub tej nocy. Nie wiem, czego właściwie szukałem ? Panienki na jedną noc chyba nie, w każdej knajpce można było spotkać panienki w dowolnym wieku, które widząc wysokiego faceta w drogim garniturze zaczynały rzucać powłóczyste spojrzenia, a na dźwięk francuskiego akcentu chyba robiło im się mokro... W sumie nie miałem nic przeciwko nim - w końcu jestem normalnym facetem - ale tej nocy jakoś nie miałem ochoty na takie przygody.

Niespodzianka (8k) 14.11.2004, format: ****
Teresa kolejny raz obudziła się mokra od potu. Kiepsko znosiła brazylijski klimat. Co prawda hotelowy apartament był klimatyzowany, ale niewiele to pomagało. Wiktora jak zwykle już nie było - no, ale dla niego był to wyjazd w interesach, interesach nie wycieczka... W sumie to była nawet zadowolona, że nie zabrał jej na kolejne spotkanie ze swoimi wspólnikami. Nie robili na niej najlepszego wrażenia, choć odnosili się do niej z uprzejmością, traktując ją jak damę. Nie była po prostu pewna czy chce mieć cokolwiek wspólnego z południowoamerykańskimi biznesmenami, robiącymi interesy w Polsce, a fakt, że Wiktor niechętnie wtajemniczał ją w szczegóły tych interesów wzmagał jej podejrzenia.

Pełnia (11k) f_solo, MF, oral
W rezydencji hrabiego Branieckiego od rana panowało wielkie poruszenie. Trwały ostatnie przygotowania na przyjęcie od dawna oczekiwanego gościa. Tego dnia do pałacyku zagubionego w lasach Mazowsza miał przybyć baron Wolfgang Ritter, niemiecki wielmoża, którego ród ponoć skoligacony był z wieloma koronowanymi głowami Europy. Hrabia Braniecki zaprzyjaźnił się z baronem kilka lat wcześniej, gdy obaj bawili w Krakowie. Spotkali się przypadkiem na balu, na który obaj zostali zaproszeni i szybko przypadli sobie nawzajem do serca.

Sąsiadeczka (10k) Mf, oral
Pomimo ze Krzysiek wrócił tego dnia z pracy trzy godziny wcześniej niż zwykle, i tak był cholernie zmęczony. Praca fizyczna dwanaście godzin dziennie sześć dni w tygodniu to nie był co prawda najciekawszy sposób spędzania wakacji, ale perspektywa zarobku stanowiła niezłą motywacje, zwłaszcza ze jako student i syn, powiedzmy , "średnio" sytuowanych rodziców na nadmiar gotówki nie narzekał. Czasem jednak robota tak dawała w kość, że zastanawiał się czy to warto... Kiedy dotarł do domu, matka rozmawiała z sąsiadką przed domem. Obok wyraźnie nudził się pies sąsiadów, którego z równie znudzona mina głaskała czternastoletnia córka sąsiadów, Magda.

Sąsiadeczka 2 (7k) Mf
Przez następny tydzień Krzysiek z trudem mógł się zmusić do myślenia o czymkolwiek poza Magdą, i tym co między nimi zaszło. Z jednej strony - niedzielne popołudnie było jedną z najbardziej podniecających rzeczy jakie przeżył, zwłaszcza że nastąpiło po długiej "suszy"... z drugiej strony męczyło go sumienie - w końcu dziewczyna była od niego dużo młodsza, a w dodatku była dziewicą... No, ale w końcu wyraźnie jej to przeszkadzało, i to ona chciała ten stan rzeczy zmienić. Taaak... następna niedziela zapowiadała się bardzo interesująco.

Opowiadanie dla Magdy (4k) F_solo, MF
- Zajmuję łazienkę! - już w progu zawołała Aga. Pomieszczenie to było tak małe, że mieliby poważne problemy ze zmieszczeniem się w niej oboje. Zresztą całe mieszkanie - kawalerka - było ciasne, ale na razie nie przeszkadzało im to, wciąż nie mogli się nacieszyć faktem ze wreszcie mieszkają razem. Za dziewczyną zamknęły się drzwi łazienki, Rafał przeszedł do pokoju, zapalił stojącą obok łóżka lampkę i zrzucił z siebie przemoczone ubranie, zostając tylko w bokserkach. Słuchając nucącej w łazience Agaty zaczął rozkładać na łóżku pościel. Po chwili dziewczyna weszła do pokoju, otulona szlafrokiem, wycierając włosy. - No, łazienka już wolna. Chłopak szybko pozbierał rzuconą byle jak garderobę i skierował się do łazienki. Aga nie przepuściła okazji by klepnąć mijającego ją młodego mężczyznę w pośladek.


Powrót




Copyright by a.p.o.e 2003-2012
Żadna część tego serwisu nie może być kopiowana bez zgody administratora
Żadne z opowiadań nie może być kopiowane bez zgody autora