Byla bardzo parna sobota a ona nie miala dzisiaj ochoty nigdzie wyjsc. Zrobila
sobie kapiel i postanowila sie poopalac nagolaska na balkonie. Nasmarowala
sie kremikiem, rozlozyla materac i polozyla sie na nim. Bylo duszno nie wial
nawet lekki wiaterek, przysnela. Nagle uslyszala meski glos.
Pojechała na wycieczkę do lasu. Tak jak sobie wcześniej obiecała chciała pochodzić po lesie kompletnie naga. Bała się, dlatego z domku wyszła w kostiumie kąpielowym, był skąpy, ale jednak był. Trochę dalej zostawiła pod drzewem klucze i stanik.
Copyright by a.p.o.e 2003-2012
Żadna część tego serwisu nie może być kopiowana bez zgody administratora Żadne z opowiadań nie może być kopiowane bez zgody autora