Ania przerwała pocałunek i patrząc mi głęboko w oczy cofnęła się o parę
kroków. Odpięła powoli, jedną po drugiej szelki swoich spodni, a kiedy
opadły na ziemię kopnęła je do tyłu. Nie miała na sobie bielizny. Stała w
grubych skarpetkach i krótkiej koszulce, która opinała jej dorodne piersi.
Twarde sutki wyraźnie odznaczały się na gładkiej bawełnie. Stała tak, w
lekkim rozkroku, nie spuszczając wzroku, pozwalając mi się nacieszyć tym
widokiem.
O Joli mówili w czasie studiów, że jest aktywną lesbijką, to znaczy ma
dziewczynę. O "dziewczynie" tej chodziły legendy. Chociaż nikt jej nie
widział, wszyscy wiedzieli, że to elegancka kobieta w wieku około 35 lat.
Jakaś pani prezes polskiej filii koncernu farmaceutycznego. Podobno Jola
wymykała się wieczorami z akademika a nad ranem rozpromieniona wracała
taksówką na granicy fizycznego wycieńczenia.
....jesteśmy w sali, w szkole. Stoisz przy drzwiach, podchodzę i zaczynamy
się całować. Zamykamy drzwi na zamek. Jesteś w tej letniej sukience na
ramiączkach. Promienie zachodzącego słońca wpadają przez okno i swoim
ciepłym światłem wypełniają pomieszczenie. Nie dotykamy się. Tylko nasze
usta szukają się w przypływie namiętności. Powoli przysuwasz się do mnie
łapiesz mnie za ręce i kładziesz moje dłonie na swoich pośladkach. Podejmuję
Twoją grę. głaszczę je i powoli moje opuszki przesuwają się po twoich
plecach wzdłuż kręgosłupa na szyję.
Ciekawe od czego zacznie, bo zacznie na pewno. Nie musi nic odsłaniać, bo ma
mnie jak na talerzu. Zacznie delikatnie muskać opuszkami palców brodawki
moich piersi i sprawi, że wilgoć, którą czuję w sobie stanie się widoczna na
zewnątrz. Potem może ujmie moje sutki w palce i delikatnie je ściśnie albo w
jakiś inny sposób zacznie je bardziej zdecydowanie drażnić, wtedy moje
biodra samowolnie zaczną się poruszać to unosząc moją ociekającą śluzem
szparkę do góry to opuszczając ją w dół.
Po kwadransie siedziała znów obok Niego w taksówce, która wiozła ich do jego
hotelu. Cieszyła się w duszy czując na sobie jego pożądliwe spojrzenie. Plan
zadziałał - swobodnie kołyszące się piersi pod delikatnym materiałem czarnej
sukni zrobiły wrażenie. Kiedy weszli do windy zamiast wybrać przycisk,
któregoś z pięter On nacisnął przycisk "-2". Winda ruszyła w dół gdzie
prawdopodobnie były garaże.
Odpłynęłam około stu metrów od brzegu, zakręciłam i zaczęłam płynąć w stronę
swoich rzeczy kiedy złapał mnie skurcz. Piekący ból i uczucie, że idę pod
wodę. Nabrać powietrza w płuca i położyć się na wodzie! - Tak powtarzał
instruktor, ale chyba nigdy nie musiał tego zrobić. Zaczynam pić wodę! Mam
problem - nie mogę się ruszyć. Powierzchnia wody jest już chyba metr nade
mną! Ostatnim wysiłkiem rzuciłam się w kierunku powierzchni ból w nodze
paraliżował moje ruchy ale udało mi się wydostać na powietrze.
Copyright by a.p.o.e 2003-2012
Żadna część tego serwisu nie może być kopiowana bez zgody administratora Żadne z opowiadań nie może być kopiowane bez zgody autora