- hej, chłopcy! Widzę że szykuje się nie zła akcja!!!
- tak i to z twoją milutka pupką!
- co wy powiecie? a jak teraz wyjdę?
- nie wyjdziesz hahaha
- nie wyjdę
Czyli trzecia część historii Alicji. Tym razem odwiedza wuja na wsi... Jeżeli lubisz seks z gorącymi nastolatkami, to przeczytaj wszystkie części! Archiwalne - po prostu nie chciało się mi wcześniej tego wysyłać.
Miała tylko siedemnaście lat. Widząc co robi starsza siostra spociła się. Jej młode ciałko, które nie doświadczyło jeszcze miłości, rozgrzało się. Dziewczyna zbuntowała się. Wiedziała że nie spodoba to się jej siostrze, ale zwyczajnie po tym co zobaczyła przestała wierzyć w czystość własnej siostry. Przestała wierzyć w jej głupie morały: przecież przed chwilą ona sama je zdradzała i to z całkiem nie znajomym mężczyzną. A trzeba wam wiedzieć, że Bella była małą złośnicą. Dlatego chciała natychmiast coś Rose udowodnić, a potem jej to oznajmić swoim cienkim głosikiem. I niech tylko by spróbowała coś powiedzieć, jędza!
Młoda piętnastoletnia Alicja poznaje czym jest seks, z Marcinem, kolegą
tatusia z pracy.
Zaczął chciwie całować jej piersi, szczególnie czerwone sutki. Dłońmi obejmował
ją w pasie, tak że poczuła z ich strony jakieś elektryczne napięcie, wzbudzające
w jej duszy nieznane uczucie niedosytu i pragnienia. Cała zadrżała. Czuła
się jakoś dziwnie, inaczej. Nie, nie był to tyle sam orgazm, ile raczej delikatne
pobudzenie wyczulonych na dotyk nerwów. Kiedy Marcin ściągał jej majtuśki,
musiała się podnieść. Była zaskoczona, przecież na filmach to takie proste!
Wystarczy się położyć. A tu nagle trzeba wykonać tyle skomplikowanych czynności!
Ciąg dalszy historii Alicji. Oddaje się tym razem Stasiowi.
Nagle coś się z nią stało. Zarumienił się jej brzuszek a oczy zaszły mgłą.
Bezwolna oparła się całym ciałem na jednej z rąk mężczyzny. Przyjmowała jego
pocałunki z zamkniętymi oczami. Naprężone mięśnie Alicji poluzowały, błoga
położyła ręce na bawiącej się nią głowie Stasia. Poczuła jak ugryzł dolną
cześć jej świeżego grona, ale nie miała prawie sił żeby zapiszczeć. Oddała
tylko cichy głos, ledwo przypominający pisk. Staś ułatwił sobie robotę wyciągając
obydwoje niedojrzałych jabłek dziewczęcia na bluzkę. Tam zaczął je tak całować
i masować językiem, tak, że aż spurpurowiały. Usta dziewczęcia otworzyły się,
słyszał jej głośny oddech.
Copyright by a.p.o.e 2003-2012
Żadna część tego serwisu nie może być kopiowana bez zgody administratora Żadne z opowiadań nie może być kopiowane bez zgody autora