Nareszcie Udało się coś zorganizować w klasie. Wieczorem miało odbyć się
klasowe ognisko w pobliskim lesie. Godzina zbiórki wyznaczona była na 18:00.
Ale częśc osób przyszła już pół godziny wcześniej, aby przygotować miejsca
do siedenia, drzewo i rozpalic ogień. Gdy szukaliśmy drzewa, znalazłem
niezwykłe miejsce. Na ziemi rósł mech tworząc piękny, zielony i mięciutki
dywanik. Na około znajdowały się drzewa, które trzorzyły swego rodzaju
ściany. Było to miejsce dosć daleko od ogniska z widokiem na staw, po którym
pływały piękne białe i różowe kwiaty.
Copyright by a.p.o.e 2003-2012
Żadna część tego serwisu nie może być kopiowana bez zgody administratora Żadne z opowiadań nie może być kopiowane bez zgody autora