Tak jak teraz, gdy go ponownie włożyław usta zastała już nie to wcześniejsze maleństwo, już nie ten cukierek, lecz pełnego dumy i hardości żołnierza stojący w gotowości bojowej na swoim posterunku. Baczność! - pomyślała sobie - Baczność! Dziś nie będzie spocznij. - uśmiechała się w myśli i dodała - Nie będzie spocznij aż do twojej śmierci. Nikt nie wygra ze mną, z mą kurewską siłą. Nie ze mną i nie dziś. Nie z królową dzisiejszej nocy.
Copyright by a.p.o.e 2003-2012
Żadna część tego serwisu nie może być kopiowana bez zgody administratora Żadne z opowiadań nie może być kopiowane bez zgody autora