Gniazdo - Opowiadania Erotyczne

Opowiadacz

(strona osobista autora)

Prysznic (8k) 15.09.2005
Każde z nas poszło w swoją stronę. Prysznic. Czego Ci ludzie ode mnie chcą? Przynajmniej nie zapytała o to czy może zrobić całonocną balangę jak Arek, stary pijak. Tak to już człowieka traktują, jak myślą, że wszystko co ma dostał w prezencie; a ja wcale tak wiele nie dostałem. Położyłem naczynia w zlewie i już chciałem pozmywać, ale wiedziałem, że zabiorę ciepłą wodę. Cóż mi zostało do roboty? Wyszedłem z kuchni i udałem się do pracowni. Pech, albo szczęście, chciał, że idąc z kuchni do pracowni mija się łazienkę, a ja nie naprawiłem cholernego zamka i trzeba było wprawy aby zamknąć drzwi do łazienki. Nie lub stety były otwarte. Zapewne na moich ustach pojawił się diaboliczny uśmiech, nie mogłem się powstrzymać. Kabinę prysznicową (a nie mam w ogóle wanny) mam wykonaną z półprzeźroczystego szkła, tak zwanego "matu", więc w miarę dobrze widać. A było na co popatrzeć, miała piękne ciało.



Powrót




Copyright by a.p.o.e 2003-2012
Żadna część tego serwisu nie może być kopiowana bez zgody administratora
Żadne z opowiadań nie może być kopiowane bez zgody autora