Widywał Ją prawie codziennie. Chodzili do tej samej szkoły. Była o rok od
niego młodsza. Co przerwa szukał Jej wzrokiem w tłumie biegających uczniaków. Gdy
czasami Jej nie zobaczył, czuł się jak pozbawiony widzenia ślepiec. Miotał się po
korytarzach i piętrach, zaglądał w zakamarki świetlicy i szatni. Kolejna lekcja była
drżeniem, czy zobaczy ją na kolejnej przerwie.
Copyright by a.p.o.e 2003-2012
Żadna część tego serwisu nie może być kopiowana bez zgody administratora Żadne z opowiadań nie może być kopiowane bez zgody autora