Wyszła Za chwilę przyszła. Przechodziła obok mnie. Nagle się zachwiała i
straciła równowagę. Upadła. Ja oczywiście chciałem ją podtrzymać. Złapałem
ją za rękę, ale moja ręka zjechała na jej pierś. Jej ręka jedna obięła mnie
za biodro a druga wylądowała obok krocza. Jeszcze bliżej niż w taksówce. Leżąc
w takiej pozycji wolno odwróciła głowę do mnie.
Copyright by a.p.o.e 2003-2012
Żadna część tego serwisu nie może być kopiowana bez zgody administratora Żadne z opowiadań nie może być kopiowane bez zgody autora