Gniazdo - Opowiadania Erotyczne
Michał
Autor publikuje także w ramach spółki autorskiej 69 AM.
Szkolimy się FFF, toys 18.02.2009Rozweselone i wyraźnie rozpalone rozebrały mnie także z bluzki. Nie omieszkały też ściągnąć mi stanika, a potem majtek. Ja nie oponowałam nawet jednym gestem. Moja postawa przyzwolenia rozgrzewała dziewczyny coraz bardziej. Dawały temu wyraz przez nienaturalnie rozchylone nozdrza i na wpół otwarte usta. Zaczęłam razem z nimi zachowywać się tak, jakbym od lat była lesbijką i jakby tylko to się teraz liczyło. Bezwstydna zabawa z dwiema kobietami. Z kolei ja pomogłam dziewczynom pozrzucać ciuchy.
Wizyta 18.02.2009Tamten orgazm Matyldy należy do tych, które zapamiętuje się na całe życie. Nie! To kochane dziewczątko nie krzyczało i nie jęczało jak zarzynane prosię. Nie powtarzało w kółko wulgarnych przekleństw, ani nie wiło się jak piskorz w ukropie. Po prostu zamilkło na kilkanaście długich jak wieczność sekund, jakby nie wiedziało, co się właściwie stało. Dopiero po tej chwili niczego, która nawet zaniepokoiła mnie na moment, Matylda powiedziała głośno krótkie " ach!" i zatrzasnęła moją rękę między zaciśniętymi nagle udami. I wtedy zaczęło ją skręcać.
Janosik 24.11.2008Pani prezes widząc, jak jej się to pdoba, uśmiechnęła się do niej w taki perwersyjny, lubieżny sposób, a studentowi kazała podnieść się z klęczek. Wykonując kolejne rozkazy kobiet student, ze spodniami przy kostkach, podskakując i świergoląc "ćwirr-ćwirr" udawał wróbelka. Przemierzał w ten sposób cały gabinet wzdłuż i z powrotem. Obie śmiały się teraz do rozpuku. Do łez. Studentowi przy każdym podskoku najpierw penis drgał jak struna, a pod koniec tego poniżającego zadania zaczął lekko słaniać się ku dołowi i śmiesznie majtać na boki. Lena od nadmiernego śmiechu nie mogąc już wydobyć z siebie głosu, z obolałymi mięśniami brzucha oparła się o swoją pracodawczynię kładąc rękę na jej kolanie. I wtedy stało się coś bardzo zaskakującego.
Manikiurzystka 13.09.2005Były same w gabinecie. Podczas pedicure'u wypytywała ją o intymne rzeczy. A czy ma chłopaka, a czy to był jej pierwszy, a czy w ogóle to oddała mu się, czy jeszcze nie. Potem widząc, że Hania czerwieni się, chciała wiedzieć, czy zdradzała swojego chłopaka lub może na myśl o kimś innym, w nocy pod kołderką, sama robiła sobie to i owo.
Okazja 20.08.2005Karolina jechała do pracy dopiero na dwunastą. Chętnie wogóle by dzisiaj nie pracowała, ponieważ kiepsko się czuła po wczorajszej eskapadzie w klubie. Mimo, że obiecała Dodzie, że tam nie pójdzie, aż do jej szczęsliwego powrotu ze Stanów, nie wytrzymała. Złamała się i obiecując sobie, że tylko wejdzie, wypije jedno piwo, zamieni pozdrowienia z kilkoma znajomymi i wyjdzie - poszła tam. Wyszła z klubu rano w ssstanie fffssskazującym na spore spozycie alkoholu, kompletnie sfrustrowana, niezadowolona z przebiegu zdarzeń i straszliwie tęskniąca za Dodą, jako że musiała wracać do pustego mieszkania, gdzie nikt, ale to nikt na nią nie czekał.
Na niewidzialnej smyczy 20.06.2005 (opowiadanie przeniesione)
Dzban moralności i jego delikatne ucho 27.05.2005 (opowiadanie przeniesione)
Brzydkie Kaczątko II 08.05.2005 (opowiadanie przeniesione)
Manager 23.03.2005
Carycę Irenka poznała w dniu, kiedy po raz pierwszy przyszła do pracy. Po krótkim szkoleniu o zachowaniu wobec klienta i o tym, jak nie dać okradać sklepu, przydzielała dziewczynom numery kas i życząc Irenie miłej pracy dodała mierząc ją od stóp do głowy, że nie wie czemu, ale ładne dziewczyny nie pracują tutaj długo. Później, kiedy Irenka słyszała już tę pikantną plotkę o niej, za każdym razem widząc ją doznawała dziwnego uczucia strachu. Nie umiała się też pozbyć sprośnych myśli, jakie towarzyszyły jej nieraz, gdy przywoływała z pamięci jej całkiem przystojną sylwetkę i władcze spojrzenie. Ogólnie rzecz biorąc Caryca była bezwzględna jako szefowa i dziewczyny miała po prostu za nic.
Masażystka 23.03.2005
Któregoś dnia do matki przyszła przyjaciółka. Wyprosiła mnie grzecznie z pokoju, ponieważ chciała mojej mamie opowiedzieć coś, o czym szesnastolatki nie powinny jej zdaniem słuchać. Oczywiście grzecznie wyszłam do swojego pokoju i zostawiając małą szparę w drzwiach nastawiłam ciekawie uszu. Przyjaciółka zdawała mamie relację z wizyty w gabinecie masażu u niejakiej Niny i o tym, jak ta masażystka bezczelnie się do niej dobierała. Opowiadała o tym dość dokładnie nie szczędząc słów dla dokładnych opisów i nie dowiedziałam się tylko tego, czy przyjaciółka mojej mamy pozwoliła tej lesbie na to, czy nie.
Orgazm w ciemności 16.03.2005
Szłam za nią w odległości dwudziestu, trzydziestu kroków od metra aż dotąd. Ona, wiedziałam to na pewno, trzy razy oglądała się sprawdzając, czy jestem. Serce moje zatrzymywało wtedy swój rytm i nie wiem, dlaczego wstrzymywałam oddech. Byłam podobna do ćmy, która wędruje za światłem i nic oprócz śmierci nie jest w stanie jej zatrzymać. Za ostatnim domem skręciła w prawo i zniknęła mi z oczu. Wpadłam w panikę i przyspieszyłam kroku. Chciałam biec, ale myśl, że ona może czekać na mnie tuż za załomem muru spowalniała moje kroki.
Czy tylko o zakład chodziło?... 06.03.2005
Renata znalazła to miejsce kilka tygodni temu. Za szeroką piaszczystą plażą rzeki rosła gęsta kępa wysokich krzaków. Po jej drugiej stronie rozciągała się piaszczysta mierzeja o kształcie bardzo ostrego trójkąta. W tamtą pamiętną sobotę, na tym właśnie trójkącie, za osłoną zarośli polegiwała sobie czując się całkiem bezpieczna, ponieważ od strony drogi ona sama była niewidoczna, a na mierzei kilkanaście metrów dalej leżała tylko para opalających się dorosłych ludzi, którzy byli niewinnie zajęci sobą. Tu na pewno nikt nie będzie jej zaczepiał.
Casting
Pan za biurkiem po przyjęciu ode mnie wypełnionego kwestionariusza grzecznie wypytywał mnie o moje zainteresowania, hobby, orientację seksualną i upodobania. W uzupełnieniu tych niedyskretnych pytań chciał wiedzieć, czy mam chłopaka, albo dziewczynę i czy inicjację mam już za sobą. Pytania w każdych innych warunkach byłyby szokujące do kwadratu, ale tutaj, na castingu, spodziewałam się dziwnych rzeczy. Poza tym byłam zbyt mocno spięta i podenerwowana, żeby zastanawiać się nad tym. Po prostu odpowiadałam i tyle.
Chłopcy, nie znacie dnia ani godziny...
Ulka już drugi dzień oprowadzała się z Krzysztofem. Wszędzie razem. Na śniadanie razem. Nad jezioro razem. Na targ razem. Potem na obiad. Też razem. Wieczorem do pubu szli także razem. Jej koleżanki wyraźnie były zazdrosne i z tego powodu zaczęły się na nią boczyć. Magda powiedziała, że ten Krzysiek wygląda na takiego podrywacza, który zaraz po wakacjach ją zostawi. Naobiecuje, wykorzysta i kopnie jak zepsutą zabawkę. Iza troszczyła się o jego przyszłą edukację. Nie wygląda na takiego, co pójdzie na studia. W najlepszym przypadku zostanie ślusarzem, albo gospodarzem domu z siedmiorgiem dzieci.
Na dachu bi 16.02.2005
Zdarzyło się to na moim balu maturalnym. Nasza szkoła korzystała wtedy z części olbrzymiej sali restauracyjnej jednego z sieciowych hoteli. Oprócz młodzieży z naszej budy byli tam inni goście, którzy bawili się na tym samym parkiecie. Poznałam tam pewną parę małżeńską kilka lat starszą ode mnie. Oboje byli malarzami i wykładowcami malarstwa na uczelni. Ich swoboda i poczucie humoru, a także osobisty urok każdego z nich bardzo mi imponowały, więc doskonale się w ich towarzystwie czułam. Rozmawialiśmy właśnie o mojej przyszłej edukacji w akademii sztuk, kiedy ona zaproponowała, że pokaże mi kilka swoich prac, które ma ze sobą na górze w pokoju hotelowym, gdzie oboje zatrzymali się na dzisiejszą noc. Poszłyśmy tam we dwie. Prace oglądałyśmy może przez pięć minut. Potem ona zaczęła opowiadać o ich udanym życiu seksualnym i także o tym, że sama jest biseksualna i żyje według zasady: "żeby życie miało smaczek, raz dziewczynka, raz chłopaczek". Powiedziała mi także, że specjalnie chciała tu ze mną przyjść, żebyśmy się pokochały. Żeby było jeszcze bardziej pikantnie, to jej mąż wiedział, po co naprawdę przyszłyśmy na górę.
Spacer 05.02.2005
Wszystkie, przynajmniej w miarę dające się oglądać pornusy, zaczynają się jakąś z życia wziętą fabułką, która w sposób interesujący, albo nieprawdopodobnie głupi rozwija się w wyreżyserowanej akcji po to, żeby zakończyć się... no, jakimś szczytowaniem. Rozlegają się krzyki, jęki rozkoszy, leje się sperma i ścieka po skórze... No czy nie tak właśnie mniej więcej wygląda opowieść pod tytułem "Spacer"? Drodzy Czytacze! Jak myślicie? W jaki sposób można by to inaczej?... Ładniej, ciekawiej, oryginalnie opisać!... Podpowiedzcie coś! Co jest ważne w erotyku? Co powinno się uwypuklić? Co odkrywać? Czego nie poruszać w ogóle? W którym momencie powinno się zaczynać opowiadanie? Na czym zakończyć? Co trzeba zawrzeć w środku? Ruszcie trochę głowami! Niech ta witryna ożyje!
Żona bi, FM, FF,Fdom, ws, reluc 05.02.2005
- Chcę to zobaczyć - powiedziałam z przekąsem. - Jak faceci to robią?
Odsunął suwak, i zza gumki od slipek wyjął siusiaka. Tak jak miałam nadzieję, że będzie, jego członek z powodu mojego patrzenia zaczynał się przygotowywać do stosunku raczej a nie do oddawania moczu. Włożyłam sobie rękę za majtki i pozostawiłam ją tam na jakiś czas nie spuszczając z oczu Andrzejka. Stał tak nieporadny i zdziwiony, że nie może zaspokoić prozaicznej potrzeby, a jego fiutek długi i wyprężony sterczał jak armata a wycelowany był w wiszącą nad sedesem spłuczkę. Ani kropelki.
- Pospiesz się! - odezwałam się kpiąc z niego - Czemu nie sikasz?
Orgietka ff, threesome 24.01.2005
- Lubisz orgietki? - zapytała Wanda rozanieloną Klarę siedzącą u niej na kolanach.
- Nie - stanowczo odpowiedziała zapytana i znowu przyssała się ustami do ust kochanki w namiętnym pocałunku.
Klara miała zaczerwienioną skórę na brodzie i powyżej górnej wargi, jako że całowały się już kilka godzin. Imieniny Stefana już dawno się zakończyły i na dworze świtało. Na stole ślady całonocnej libacji przywodziły myśl, że żona Stefana będzie miała od cholery sprzątania, gdy się obudzi.
Małolata ff, threesome 24.01.2005
Słuchając o czym te osoby mówią, nagle zajarzyłam, że to są dwie dziewczyny. Przypomniałam więc sobie, że ktoś na przyjęciu mówił o dwóch takich młodych zgredówach, że są lesbami. Czyli, że lubią kobiety, a nie facetów. Pokazywał mi nawet, które to są. Olałam to wtedy, bo co mnie to obchodzi. Jak lubią, to daj im Boże zdrowie.
Pociąganie za sznurki FF, Fdom, bd, bi 10.01.2005
Ekstaza podeszła blisko i skupiona obserwowała Darię. Patrzyła z podziwem na jej piękne duże piersi udekorowane dużymi różowymi tarczami z nietypowymi, maleńkimi jak łepki od szpilek brodawkami. Rozchyliła poły bluzki i delikatnie, samymi końcami palców pogładziła wspaniałe krągłości. Po chwili złapała filigranowe brodaweczki i zaczęła pocierać je dwoma palcami powodując ich ledwie dostrzegalne powstanie. - Bardzo oryginalne - stwierdziła z uśmiechem patrząc Darii w piękne czarne oczy. Daria odpowiedziała tylko podniesieniem brwi. Pozwalała dotykać skóry swojego brzucha i talii, z lekkim dreszczem emocji przyjęła przesuwanie ledwie dotykających ją dłoni Ekstazy po zewnętrznej, a potem wewnętrznej powierzchni ud.
Powrót
Copyright by a.p.o.e 2003-2012
Żadna część tego serwisu nie może być kopiowana bez zgody administratora
Żadne z opowiadań nie może być kopiowane bez zgody autora