hej Witam Was ponownie opowiem Wam dzisiaj jak świętowaliśmy na początku naszego małżeństwa.Po ślubie mieszkaliśmy miesiąc z rodzicami Madzi bo w naszym mieszkaniu był remont :) Kochaliśmy się też, ale jednak to, że dwa pokoje dalej są jej rodzice sprawiło że czuliśmy się bardzo skrępowani, więc ile czasu mieliśmy oboje, tyle spędzaliśmy w naszym mieszkaniu dopilnowywując tych robotników , którzy jak nikt nie patrrzył pili z kolei 5 kawę i świntuszyli. Ale gdy tylko skończyli, pierwszym zakupem do naszego mieszkania bylo dużo łoże do sypialni. Gdy już mogliśmy się przenieść zawieźliśmy nasze meble i rzeczy do naszego domu i gdy tylko wszyscy wyszli , zamknęliśmy drzwi i poszliśmy się kochać na nasze łózko, jeszcze bez pościeli:). Minęło kilka dni,miałem urlop ale i tak bardzo szybko udało nam się uwinąć z rozpakowywaniem naszych rzeczy. NIe powiem że było to miłe zajęcie.:)
Może zacznijmy od tego kim jestem . A więc mam na imię Robert 30-tkę na
karku i wspaniałą żonę Magdę. Znamy się już troche, małżeństwem jesteśmy też
już jakiś czas. Moja żona bardzo lubi mnie zaskakiwać i często jej się to
udaje, ma wiele pomysłów jak urozmaicić nasz życie i nie tylko mam na myśli
życie takie normalne , ona urozmaica nam często także życie seksualne. Mimo
różnicy wieku ( 6 lat młodsza ) Madzia ma spory temperament lubi ten sport,
ale do czasu naszego ślubu bardzo skrzętnie to ukrywała. Nawet z pierwszym
razem chciała poczekać do ślubu ale któregoś wieczoru nie wytrzymała.Ona wie
dokładnie jak ma mnie podejść, abym rzucił wszystko i oddał się jej ( u nas
jest tak, że to ja się jej oddaje :)). Tak jak pewnego wieczoru . Wyobraźcie
sobie , siedze przed tv oglądam mecz , no jak każdy facet siedze oglądam i
poza tym nic mnie nie interesuje, a Madzia sobie coś tam sprzątała w łazience
a potem się wykąpała i nie ma w tym nic dziwnego bo zawsze się wieczorem kąpie.
Copyright by a.p.o.e 2003-2012
Żadna część tego serwisu nie może być kopiowana bez zgody administratora Żadne z opowiadań nie może być kopiowane bez zgody autora