Zawsze marzyłam o tym by dwóch facetów się ze mną zabawiło. Oczywiście
od chwili gdy Cię poznałam marzyłam byś był jednym z nich. Wiesz jakie mam
potrzeby, niejednokrotnie Ci o nich pisałam...uwielbiam sex i w nim zapominam
kim naprawdę jestem...! Umówimy się kiedyś i zrealizujemy moje marzenia...może...
Pójdziemy razem na "kawę" do kawiarni, tam będziemy tylko we dwoje, w pewnej
chwili powiesz, że masz dla mnie niespodziankę, że dziś nie będziemy sami...ja
z niepokojem zapytam o czym Ty mówisz, Ty powiesz-zobaczysz! W tej samej chwili
wstaniesz od stolika i pociągniesz mnie za rękę...
Nigdy nie mówiłam Ci tak otwarcie o moich marzeniach, o czym myślę i czego
naprawdę pragnę...Uwielbiam czuć w sobie penisa, tak twojego, ale gdy się
kochamy w moich snach wyobrażam sobie, że nie jesteśmy sami...że ktoś nas
obserwuje...myślę zawsze, że to jest mężczyzna, który po naszym wspólnym sexie
też będzie mnie rżnął...Obserwuje mnie żeby patrzeć jak się ruszam i jaką
rozkosz Ci daję...chce wejść w moją dupę gdy Ty jesteś we mnie...marzę sobie
że oboje mnie wykorzystujecie, że rżniecie mnie tylko dla swojej przyjemności...Taka
myśl mnie bardzo podnieca...ale niejednokrotnie przy moich zabawach daje mi
rozkosz...Ale wiem o czym Ty myślisz, czego Ty pragniesz...
Fantazje o sexie w trójkącie z Luizą mieliśmy już od dawna. Od chwili gdy
pierwszy raz zobaczyliśmy ją w Sopocie. Tego wieczoru kochaliśmy się wyobrażając
sobie jak to by było gdyby ta atrakcyjna blondynka była z nami. Na spełnienie
tych marzeń musieliśmy jednak trochę poczekać... Tego dnia Joasia umówiła
się z Luizą i po łażeniu po mieście udały się do mieszkania Joasi. Następnie
przyniosłem browary i zaczęliśmy gadać i oglądać jakiś film. Luiza wiedziała
o naszym planie, ale była do niego nastawiona z rezerwą. Jednak piwo zaczęło
działać...
Joasia
i mama FF, les, inc, anal, toys, 07.12.2004,
format: ***
Tego dnia już od rana chodziłam jakaś "naelektryzowana", miałam ochotę
na orgazm, ale niestety nadmiar obowiązków sprawił że nie miałam ani jednej
wolnej chwili. Lecz w końcu nadszedł wieczór... Było już późno, szykowałam
się do snu, ale oczywiście najpierw postanowiłam dać upust swoim żądzom...
Zdjęłam z siebie wszystko i byłam cała goła. Zaczęłam gładzić ręką swe gorące
ciało. Było mi dobrze. Pieszcząc sobie piersi, najpierw prawą, potem lewą,
łączyłam je w jedną całość, obejmując je dwoma rękami. Powoli jedną ręką zjechałam
na dół do mojej cipki, drugą w tym momencie pieściłam sobie piersi. Czułam
że robię się mokra. Dwoma palcami swojej ręki gładziłam łechtaczkę, było mi
bardzo dobrze. Starałam się robić to na początku powoli i z wyczuciem, podniecenie
wzrastało mi coraz bardziej.
Tego dnia ja z Asią postanowiliśmy zaprosić do siebie Krzyśka z Ewą na
jakieś piwko. Wieczór mijał w przyjemnej atmosferze wśród rozmów i śmiechów.
Opróżnialiśmy kolejne butelki piwa, siedzieliśmy na dużym łóżku Asi i oglądaliśmy
telewizję w której właśnie leciał jakiś erotyk na Polsacie. Rozgrzani piwem
i filmem w pewnym momencie zaczęliśmy z Aśką się całować. Początkowo delikatnie,
po chwili już nasze języki szalały. Dotknąłem jej piersi i zacząłem je masować.
Ręka Aśki zawędrowała do moich spodni. Kątem oka widziałem Ze Krzysiek z Ewą
obserwują nas zaciekawieni. Joasia po krótkiej chwili wyciągnęła mojego fiuta
i zaczęła go pocierać a następnie uklękła przede mną i zaczęła mi go obciągać.
Copyright by a.p.o.e 2003-2012
Żadna część tego serwisu nie może być kopiowana bez zgody administratora Żadne z opowiadań nie może być kopiowane bez zgody autora