Siedzę sobie w biurze i wspominam noc z soboty na niedzielę. To ciekawe i
nowe doświadczenie dla mnie. Kiedyś już opisywałem doznania erotyczne przez
sieć, ale nie doprowadzałem partnerki, czy też siebie do rozkoszy. Może
dlatego ze było to w biurze w godzinach pracy. Jednym słowem jestem pod
ogromnym wrażeniem naszych ostatnich klikań na GG. Wczoraj przejrzałem sobie
na spokojnie archiwum rozmowy - też cholernie się podnieciłem. Cos w tym
musi być.
Mam nadzieje ze zgodzisz się jeszcze na takie randki?
Acha - mam tez nadzieje ze nie masz wyrzutów sumienia.
Nie wiem jak i kiedy to się zdarzyło. Potoczyło się tak gwałtownie i
niespodziewanie, że dzisiaj to wszystko wygląda jak sen. Sen jaki śni się
raz i o którym marzy się by przyszedł ponownie.
Byłem już dojrzałym facetem, znającym kobiety i nie mało życia. Nigdy nie
miałem problemów z jednym i drugim, zawsze mój instynkt wyprowadzał mnie na
prostą. Kobiety miałem i to ja byłem tym określającym warunki tzn. nic
więcej niż spędzenie kilku miłych chwil i oczywiście brak zobowiązań. W
życiu układało mi się też nieźle - dobra praca, w domu żona, wiele życiowego
szczęścia. Myślałem że tak już będzie zawsze. Skok w bok - potem szybki
powrót na łono rodziny i wszystko OK. - nikt nic nie wie.
Copyright by a.p.o.e 2003-2012
Żadna część tego serwisu nie może być kopiowana bez zgody administratora Żadne z opowiadań nie może być kopiowane bez zgody autora