Gniazdo - Opowiadania Erotyczne

Jerzy


Pamiętnik nastolatki, cz. 4 08.08.2004, format: ***

Burza była coraz bliżej. Błyskawice rozświetlały zapadający szybko zmrok. Kończyliśmy kolację, gdy pierwsza fala ulewy uderzyła w dom. Byłam lekko zaniepokojona. Wuj spojrzał na mnie i spytał " boisz się Helen?", "nie", odpowiedziałam, ale mój lekko drżący głos przeczył temu zapewnieniu. " Idź z Mery do pokoju, ja pomogę mamie posprzątać". Mery objęła mnie i po chwili byłyśmy w moim pokoju. Za oknami szalała burza. Gdzieś blisko uderzył piorun. Przytuliłam się do Mery. Usiadłyśmy na tapczanie blisko siebie. Mery pocałowała mnie gorąco i szepnęła " no powiedz kochanie jak stałaś się kobietką, tylko nie zmyślaj, proszę". Tak, ona jednak wyczuła moje zamiary. Widziałam, co robiła z wujem, jak na niego patrzy i wie dobrze, jakim jest podrywaczem, mimo swojego wieku. Niech się dzieje co chce, nie będę zmyślała powiem jej, ale tylko o wuju. Będzie to nasza wspólna tajemnica.

Pamiętnik nastolatki, cz. 3 30.07.2004, format: ***

W domu zastaliśmy mamę i wuja Roberta zajętych rozmową. Wuj śmiał się jakby usłyszał dobry dowcip. Mama też była zadowolona i przywitała nas pytaniem, "gdzie tak długo spacerowaliście, obiad czeka". Wuj przyniósł z piwniczki butelkę wina i przy obiedzie zaproponował toast "za zdrowie młodej generacji", uśmiechając się przy tym tajemniczo. Tym razem wuj nie bronił nam wypić po dwa kieliszki bardzo mocnego i dobrego wina. "Ma już prawie 20 lat, zostawiam go na dobre okazje." Tajemniczy uśmiech nie schodził z jego opalonej twarzy. Mery siedziała obok mnie. Nagle poczułam jej rękę na moim udzie, Uśmiechnęła się i powiedziała "spójrz na wujaszka, jaki zadowolony i na luzie".

Pamiętnik nastolatki, cz. 2 20.07.2004, format: ***

Następnego dnia po śniadaniu wuj wraz z mamą i Albertem wyjechali do miasta po zakupy zostawiając mnie ze Stanem. Poszliśmy się kąpać. Pływaliśmy dość długo i gdy odpoczywałam położył się koło mnie. Leżałam z zamkniętymi oczami. Nagle poczułam jego dłoń na moim brzuszku. Nie reagowałam zainteresowana, jakie będą dalsze działania chłopaka. Ręka powoli przesuwała się w kierunku mojego łona. Leżałam dalej bez ruchu. To go ośmieliło. Jego dłoń znalazła się na mojej szparce. Pieścił mnie przez kostium delikatnie. Zaczynałam się podniecać. Nie otwierałam oczu rozsuwając lekko uda.

Pamiętnik nastolatki 17.07.2004, format: ***

Wczoraj zajrzałam do mojego ukrytego pamiętnika, który prowadzę z przerwami od trzeciej klasy podstawówki. Miałam już prawie szesnaście lat, kiedy zaczęłam go pisać, bo w tym roku rozpoczęła się moja seksualna edukacja. Zaczęły się wakacje i mama postanowiła odwiedzić wuja Roberta brata mojego dziadka. Rob jak go zdrobniale nazywała, mieszkał w ładnym obszernym domu nad jeziorem Michigan. Byłam tutaj kilka razy i teraz też jechałam, ciesząc się z góry na miły jak zawsze pobyt u wuja. Wuj przystojniak, jak zwykła mówić o nim mama czekał na nas na stacji. Uniósł mnie i ucałował w oba policzki i ku mojemu zaskoczeniu w usta.

Ellen 13.07.2004, format: ****

...Spojrzała w stronę zajętych sobą kochanków, gdzie duży, sztywny kutas Antonia rozpierał wargi szparki Rosity zanurzając się głęboko w jej pulchnej dziurce. Ellen wzięła mnie za rękę i bez słowa pociągnęła za sobą.

Mirka 12.07.2004, format: ****

Mirka zaprosiła mnie do pokoju i zaproponowała piwo. Zgodziłem się chętnie. Dziewczyna wyglądała uroczo. Krótka spódniczka i mocno wycięta bluzka uwydatniająca wierzchołek mocno zarysowanych piersi podnieciły mnie. Nalała do szklanek zimny napój. Podniosłem szklankę i zapytałem, Panno Mirko czy mogę Ci mówić po imieniu znamy się już dość długo i jestem dużo, dużo starszy, dobrze?. Uniosła szklankę i odpowiedziała, że chciała mi to już dawno zaproponować. A więc Mirko mam kolejną propozycję mów mi Jerzy. Ależ, czy mnie wypada, mogłabym być Pana wnuczką. Proszę. Dobrze, odpowiedziała, wypijmy bruderszaft. Trąciliśmy się szklankami i wypiliśmy do dna.




Powrót




Copyright by a.p.o.e 2003-2012
Żadna część tego serwisu nie może być kopiowana bez zgody administratora
Żadne z opowiadań nie może być kopiowane bez zgody autora