Boisz się zasnąć, nie wiesz co stanie się w nocy, jednak sen nieubłaganie
przychodzi. Budzisz się jest ciemno, w tle gra cicho muzyka, masz na sobie
czarną, aksamitną suknię, buty na wysokim obcasie, włosy spięte, we włosach
kwiat orchidei. Podchodzi do Ciebie wysoki mężczyzna w białej rozpiętej koszuli,
bez słowa bierze Cię w ramiona, jego zapach wywołuje u Ciebie dreszcz podniecenia.
jesteś zła i jednocześnie ciekawa, czy to on Cię widział nagą, czy to on jest
sprawcą ostatnich wydarzeń? Już masz zamiar zapytać o to, gdy muzyka zmienia
barwę, a nieznajomy porywa Cie do tanga. Erotyka wprost kapie z waszych ruchów,
jesteś wyzwolona, dzika i namiętna, Twoje spojrzenie przesłania mgła podniecenia.
Kochaliśmy się na środku biura, pośród dokumentów, tylko one były świadkami
naszej miłości, co chwila wydawałaś z siebie ciche jęki rozkoszy, Twoje uda
drżały z rozkoszy, oczy przesłoniła mgła. Nasze ciała pokrywały kropelki potu,
mieszając się z sokami miłości. Jeszcze chwila, Twoje ciało przebiegł spazm
rozkoszy, otworzyłaś usta jakby do krzyku, ciało wygięło jak łuk gotowy do
strzału, wypełniłem Cię gęstym, lepkim mlekiem, widziałem gwiazdy, powoli
opuściłem dolinę rozkoszy. Podszedłem do Ciebie z boku, oblizałaś usta, wziąłem
Cię na ręce, położyliśmy się na podłodze, chwilę patrzyliśmy sobie w oczy,
po czym nasze usta złączyły się w czułym pocałunku. Wtuliłaś się w moje ramiona.
Copyright by a.p.o.e 2003-2012
Żadna część tego serwisu nie może być kopiowana bez zgody administratora Żadne z opowiadań nie może być kopiowane bez zgody autora