Gniazdo - Opowiadania Erotyczne

Garqui



Bartek no-sex, viol 29.10.2009
Bartek kiwał się sennie trzymając się uchwytu w tramwaju. Jak zwykle na tym kawałku torowiska szarpało wyjątkowo. Rzucany na boki zastanawiał się chwilę jak bardzo zdewastowany musi być tor, żeby ktoś uznał go za godny naprawy. Jechał na uczelnię i znał ta trasę na pamięć, ale co rano się nad tym zastanawiał.

Maria MF 22.07.2005
Maria siedziała przy biurku opierając się niedbale o blat i w stulonych dłoniach trzymając filiżankę kawy. Rozmyślała wciąż o kłótni z Henrykiem, jej długoletnim mężem. Poszło o głupią bielizne, którą kupiła sobie na wyprzedaży w markecie. Tania była jak barszcz, a on się czepił jak rzep. Sam potrafi pójść i rozwalić kilkaset złotych na "markowe " jeansy, kiedy potrzebuje, a czepia się, że ona wydaje 50zł na komplet ślicznej bielizny z Triumpha z koronkowymi wstawkami w co seksowniejszych miejscach. A do tego, w końcu nie ma w szafie pięciuset par, tylko kilka, i ta akurat zastąpiła przyszarzały już komplet, któremu nie pomagały nawet najcudowniejsze proszki z ekstra wybielaczami.

Iza_bella F_solo, dream, 12.07.2005
Kłopoty z zagojeniem się blizny o cięciu cesarskim i to, że czuła się nieszczególnie atrakcyjna z pustym już, lecz niestety obwisłym brzuszkiem, który nijak nie chciał się zmniejszyć, sprawiły, że nie dawała się sprowokować mężowi do seksu.. a zresztą - on był ciągle zajety na budowie, Przychodził skonany po 22.00 i padał na twarz zasypiając.

Przytulnie MF, fantasy, nosex, 13.04.2005
Przyjechali w góry z paczką kilku osób. Zresztą, to wcale nie było takie ważne. Ważne, że była pogoda, piękne krajobrazy, świeże powietrze i.. Ola. Od dawna się w niej podkochiwał i bardzo cieszyło go, że na pewno nie był jej obojętny. Lubili swoje towarzystwo i często spędzali czas razem. Nie, nie - do niczego nie doszło, po prostu dobrzy przyjaciele.. No. Może więcej niż przyjaciele, ale kto to w końcu wie? Stopniowanie uczuć to najbardziej bzdurna z wszystkich nauk, zaraz po wróżeniu z fusów.

Ryzykowna gra MF, 24.10.2004, format: ****
Stoisz w łazience i upiększasz urodę wpatrzona w lustro. Pomieszczenie to jest koedukacyjne więc kiedy nagle z tyłu otwierają sie z hukiem drzwi i widzisz kolegę wyskakującego pieknym saltem z piruetem nie jesteś zbytnio zaskoczona. Jednak ręka Ci zadrgała przy poprawianiu czerni rzęs, bo sęk w tym, że kolega ów ma pewien rodzaj zwierzęcego magnetyzmu, który porusza Cię do głębi.. Krótko mówiąc, pakujesz sobie pędzelek do rzęs prosto w oko i wydajesz okrzyk pełen zachwytu: "A niech to jasna...!"

Stronka MF, 07.10.2004, format: ****
Założyłam z głupia frant strone na Interii. Napisałam tam, że jestem zainteresowana seksem, że lubię seks klasyczny, pieszczoty, petting. Żadnego analu i innych dziwactw. Szukam ładnego chłopaka. Oczywiście zrobiłam to dla kawału choć chyba głównym moim motywem była ciekawość. Umieszczałam już na kilku stronach swoje zdjęcia, więc tym razem się już nie krępowałam. Wybrałam takie nienajgorsze. Widać było na nim trochę biustu i trochę nóg. Aha - i rozwichrzone włosy. Ogólnie jestem z siebie zadowolona, ale nie zawsze wychodzą te zdjęcia jak należy. To należało do grupy średnio udanej.

Rękawica F-solo, 07.10.2004, format: ****
Alka spoglądała na swoje dłonie marszcząc brwi. Dłonie tak naprawde były niewidoczne, bo ukryte w dwóch białych rękawicach z napisem La Femme, niemniej doznanie jakie z nich odbierała było BARDZO interesujące. W sumie, to było coś w rodzaju łaskotania, ale łaskotanie to, jesli by tak się odprężyć, mogłoby przypominać choć o wiele ciekawszego, czego nie zakosztowała już od .. Mój Boże. Od naprawde długiego czasu. Przy każdym poruszeniu palcami z rękawic dobiegał szelest folii aluminiowej którą owinięte były jej dłonie. No tak. Ten zapach trochę przeszkadzał.. Trudno go nazwać podniecającym. Jakieś algi czy inne wodorosty. Buee. Musiała przyznać, ze trochę to śmierdzi, no, ale dla pięknych dłoni można trochę pocierpieć.

W tańcu MF, no-sex, 24.08.2004, format: ****
To był ciężki dzień. Od samego rana szkolenie, najpierw psychologiczne strategie marketingu, potem psychologia stosowana.. wszystko co może się przydać telemarketerom i pracownikom sprzedaży docelowej. Tak, wiem, niektórzy to nazywają bardziej dosadnie. Jestem telemarketerką i co z tego? Zarabiam uczciwie na życie. Zbieram zamówienia na sponsorowane reklamy umieszczane na kalendarzach. Praca jest właściwie mocno zwiazana z porą roku, wiadomo, że run na sprzedaż tego typu rzeczy jest pod koniec roku, zatem w lecie mamy trochę więcej czasu na szkolenia i spotkania integracyjne. To spotkanie było jednym z wielu, które choć wykańczało psychicznie, to dawało szansę na fizyczne odreagowanie wszystkich stresów tej pracy.

Zdjęcia MF, mast, 04.07.2004, format: ****
Chłopak usiadł wygodniej w fotelu, rzucił okiem na drzwi od pokoju rodziców i upewniwszy się, że są zamknięte kiknął na ikonkę poczty. Już od kilku minut pulsowała ona przyciagając wzrok, chcąc zawiadomić, że przyszedł jakiś list. Być może to ten spodziewany.. ze zdjęciem jego rozmówczyni sieciowej. Poznał ją kilka dni temu i już dała się namówić na zdjęcia. Super. Może przyśle coś pikantnego. Jeszcze jeden rzut okiem na drzwi. Jakby wpadła mama zrobiłoby się gorąco. Miał się przecież uczyć! Pewnie.. jak tu się uczyć kiedy tak gorąco?

Łazienka MF, wife, oral, anal, 26.06.2004, format: ****
Kasia myła wannę. Nic ciekawego, możnaby pomyśleć, prawda? No pewnie, w końcu wymaga to tylko ciągłego pocierania gąbką zmoczoną w jakimś płynie czyszczącym kilku kawałków wanny, które wyjatkowo uparcie odmawiają zmiany koloru na biały.. No kremowy.. no niech bedzie: na inny niż ten cholerny żółty zaciek z kamienia kotłowego. Nie ma co ukrywać, zajęcie NIE jest ciekawe i NIE jest relakujące. Prawdę mówiąc wkurza. Człowiek zgięty w pół w pocie czoła pucuje kilka centymetrów kwadratowych jakimś mleczkiem, a ma ochotę wyciągnąć polerkę elektryczną i przejechać to na błysk tarczą diamentową w pięć sekund.. I do tego ten wilgotny upał. Okropność. Koszulka się lepi od tej wilgoci w powietrzu i ręce bolą.

Kłopot MF, mast, 17.06.2004, format: ****
Była sobie jedna lala. Miała kłopot: gość się znalazł.
Za nic mając przywoitość wykorzystać chciał ją skrycie:
to przytulał się, to pieścił, chwalił, że ma piekne piersi,
nawet członka jej pokazał.. taki miała kłopot lala.

Spotkanie po latach MF, oral, anal, 12.06.2004, format: ****
... Chris wchodził na salę. Sam nie wiedział czego oczekiwać, to miało być spotkanie po latach dawnych szkolnych kumpli. ,,Pewnie nikt nie przyszedł" pomyślał ale juz po chwili usłyszał gwar rozmów i muzykę. Wchodząc na salę ujrzał spory tłumek dawno nie widzianych znajomych. Wielu się pozmieniało.. No cóż. Nie zawsze na korzyść. Jako wieczny outsider niespecjalnie umiał się wtopić w ten tłum, zatem postanowił postąpić jak za dawnych lat i usiąść gdzieś z boku, gdzie miałby przegląd sytuacji. Znalazł wolny stolik na skraju parkietu, kiwnięciem przywołał kelnerkę i zamówiwszy coś do picia zajął się obserwacjami. Większość osób rozpoznał bez problemu. Z paroma jakoś mu nie szło, być może były to osoby towarzyszące, ale nagłe poruszenie w okolicy drzwi wejściowych przyciągnęło jego uwagę. Zauważył niewysoką brunetkę, która lekkim krokiem weszła na salę postukując pięknymi szpilkami na zgrabnych nóżkach.

Róża 11.06.2004, format: ****
Leżysz pod kołdrą, otulona.. Przez zamknięte powieki oczu w Twój sen wkrada się różowy blask poranka.. nagle czujesz lub śnisz, że na Twój policzek spada płatek róży.. Podnosisz oczy i nadal nie wiesz czy to sen, czy jawa, ale widzisz czerwony kwiat, który zbliża się, by pieścic Twój policzek. Przysuwa się do ust, a Ty składasz na jego oszronionych rosą płatkach pocałunek i wdychasz słodki aromat jego płatków.Kwiat pieści swym dotykiem Twoje oczy i usta, przesuwa się po policzkach na gładź szyi, a Ty odwracasz się na wznak i odchylona kołdra odsłania Twoje nagie ciało.

Myszka MF, solo, preg 03.06.2004
Leżę w łóżku, późno w nocy. Wszystkie sprawy tego dnia szumią mi wokół głowy jak natrętne muchy. Chcę się wyciszyć i zasnąć. Dziś cię widziałam.. Spotkaliśmy się na ulicy. Ty uśmiechnięty, opalony. Przystojniak. A ja szara myszka z dużym brzuchem. Zawsze mi powtarzasz, że wygladam cudnie, ale ja to odbieram jako "cudacznie".



Powrót




Copyright by a.p.o.e 2003-2012
Żadna część tego serwisu nie może być kopiowana bez zgody administratora
Żadne z opowiadań nie może być kopiowane bez zgody autora