I wyszła pozostawiając mnie sam na sam z myślami. Cholera, pomyślałem,
nie dość że żona mnie zdradziła to jeszcze bratowa wywołała u mnie poczucie
winy. Zamknąłem oczy. Czułem się kompletnie zdołowany. Znowu jakaś niepokojąca
wilgoć zagościła na moich policzkach. Otarłem ją wierzchem dłoni i udałem
się do łazienki. Zdejmując z siebie ubranie pomyślałem, że mam wybór. Albo
będę spał nago, albo w starej bieliźnie. Uznałem, że lepiej przepłukać majtasy
i mieć w miarę świeże na dzień następny. Jutro się obudzę, myślałem, nowy
dzień, nowe pomysły.
Jak daleko tylko sięgam pamięcią Arnolda zawsze fascynowały kobiety.
Uczciwie muszę przyznać, że z pewną wzajemnością. Nigdy nie potrafiłem
zrozumieć dlaczego. Na pierwszy rzut oka wyglądał zupełnie przeciętnie.
Nawet zapytałem kiedyś naszą wspólną koleżankę, cóż takiego w nim jest, że
"lepią się" do niego. Szczera, mam nadzieję, odpowiedź zdumiała mnie nieco.
Nie jest typem zdobywcy, potrafi natomiast słuchać powiedziała. A także, że
ma w sobie jakiś wewnętrzny blask, ciepło i coś, czego nie potrafiła
określić. To był piękny czas dla nas obydwu.
Copyright by a.p.o.e 2003-2012
Żadna część tego serwisu nie może być kopiowana bez zgody administratora Żadne z opowiadań nie może być kopiowane bez zgody autora