Dzień zapowiadał się jak zwykle, sporo papierów, faktur i telefonów do
wykonania. Gdyby nie moje 27 urodziny, dzień ten niczym nie różniłby się od
innych. Na dworze było gorąco, niebo bez chmurek, słońce ostro świeciło.
Dochodziło południe...
Nagle w drzwiach stanęła śliczna, zgrabna brunetka.
Miała na sobie obcisłą bluzeczkę, czarną długa spódnicę z dużym wcięciem po
środku...
Copyright by a.p.o.e 2003-2012
Żadna część tego serwisu nie może być kopiowana bez zgody administratora Żadne z opowiadań nie może być kopiowane bez zgody autora