Michał cicho otworzył drzwi wejściowe i odruchowo schował klucze do
kieszeni kurtki. Torbę podróżną postawił obok butów i zaskoczony rozejrzał
się po mieszkaniu. Liczył na to, że mimo późnej pory, Sylwia go powita,
skoro wrócił z daleka po niemal miesiącu. Uznał, jednak, że na pewno
zasnęła, w końcu bardzo ciężko pracowała i jednocześnie studiowała zaocznie,
więc miała prawo paść ze zmęczenia.
Copyright by a.p.o.e 2003-2012
Żadna część tego serwisu nie może być kopiowana bez zgody administratora Żadne z opowiadań nie może być kopiowane bez zgody autora