Gniazdo - Opowiadania Erotyczne

Berry


Wszelkie prawa zastrzeżone. Rozpowszechniane tego pliku przez osoby trzecie jest przestępstwem i będzie ścigane z całą dopuszczalną surowością prawa.

Kody:

Wszelkie postaci i wydarzenia opisane w tym tekście są najzupełniej fikcyjne a jakiekolwiek podobieństwo do realnych osób i zdarzeń jest najzupełniej przypadkowe.


Pani Hania

Pani Hania jest moją nauczycielką w gimnazjum. Uczy Religii historii a moją klasę wosu. Zawsze czekam żeby przyszła do szkoły w krótkiej spódnicy w jakichś pończochach. Zawsze u niej na lekcji staje mi tak że myślę że mi spodnie rozerwie. Pewnego dnia nie spodziałem się że ona zauważyła że się na nią patrzę na jej nogi itd. Po lekcji zawołała mnie i kazała mi zostać. Była to ostatnia lekcja.
-Posłuchaj mnie. Wiem że patrzysz na mnie takim wzrokiem. Wiem że starałeś się to ukryć ale jak wzięłam cię do tablicy zauważyłam wybrzuszenie w twoich spodniach.
-Przepraszam panią. Nie powie pani mojej mamie?
Pani Hania uśmiechnęła się do mnie i pyta się mnie:
-Słuchaj czy ty wyobrażałeś sobie sex ze mną?
-Tak...
I wtedy stało się to czego się obawiałem. Ona założyła nogę na nogę a mój przyjaciel znów dał o sobie znać.
-Słuchaj zróbmy tak. Pozwolę ci na mnie popatrzeć.
Droczyła się ze mną. Wiedziała że nie wytrzymam aby nie dotknąć jej ud nóg obfitych piersi. Miała racje. Zacząłem dotykać jej ud a mój przyjaciel coraz bardziej rósł.
-No dobra bo ci spodnie rozerwie.
Złapała mnie za rozporek rozpięła go a mój fiut wyskoczył jak z procy.
Ścisnęła go parę razy. Nie wytrzymałem. Trysnąłem.
-Jak na twój wiek to masz dużego kutasa.
Wstała z krzesła uklękła i wzięła go głęboko w usta. Ssała go najmocniej jak umiała. Po 10 minutach kazała mi się położyć. Zrobiłem to. Ona położyła się na mnie i zaczęła go wsadzać do swojej cipy. Po chwili na jej nieogolonej cipie znalazł się mój język. Minęło 5 minut. Zacząłem brać ją w dupę. Ona jęczała z rozkoszy. Zbliżał się finał. Uklękła a ja zacząłem się masturbować. Trysnąłem. Chwilę odpoczęliśmy i zaczęliśmy się ubierać. Potem ona do mnie mówi:
-To co? Widzimy się jutro na lekcji?
-Mam nadzieję... Do widzenia!
-Do widzenia!
Mamie powiedziałem ze byłem u kumpla po drodze. Uwierzyła.
Dzisiejszy dzień był jednym z najszczęśliwszych w moim życiu.



Powrót




Copyright by a.p.o.e 2003-2012
Żadna część tego serwisu nie może być kopiowana bez zgody administratora
Żadne z opowiadań nie może być kopiowane bez zgody autora