Gniazdo - Opowiadania Erotyczne
Balzac
UWAGA! Wszystkie opowiadania z serii "Agnieszka" pozbawione są polskich fontów!
Olga, cd. 05.12.2008
Uwielbialem to. Postanowilem nie tracic czasu i szybkim ruchem zsunalem jej srebrne majtki. W tym samym momencie Olga dokonczyla dziela zrzucania stanika i przewrócilasie z powrotem na plecy. Juz od dawna bylo mi ciasno, wiec wstalem i zdjalem majtki. Mój penis momentalnie wyskoczyl do góry. Chyba zrobilem na niej wrazenie, bo otwarla szeroko oczy i gleboko westchnela. Znowu zaczalem calowac jej nogi, tym razem majac zamiar zrobic dluzszy przystanek w okolicach jej cudownie ogolonej cipki. Najpierw calowalem wszystko coo znajdowalo sie dookola niej i draznilem Olge tym zwlekniem. Czekalem, az bedzie tak napalona, ze zacznie mnie o to blagac. I rzeczywiscie niedlugo pózniej wyszeptala placzacym z podniecenia glosem: "zrób to blagam, wyliz mnie..". Nie czekalem dluzej. Najpierw zblizylem swoje usta tak, zeby poczula mój oddech. Delikatnie musnalem ja wargami. Cala drgnela. Powtórzylem to jeszcze raz. Tez drgnela, ale juz nie tak mocno. Dotknalem jezykiem jej guziczka. Byl tak twardy, ze balem sie, ze ja skrzywdze. Ponownie drgnela.
Olga 05.12.2008
Pod prysznicem marzylem, ale nie planowalem niczego. Uwazalem sie za zawodowca i nie chcialem nic psuc. Skonczylem kapiel, wytarlem sie, owinalem sie recznikiem i wyszedlem z lazienki. Wlaczylem telewizor, napilem sie wody mineralnej z lodówki i ubralem sie w luzne ubranie, ale dosc eleganckie i bylem prawie gotowy. Jeszcze tylko kilka "psykniec" Active Body i moglem wychodzic. Usiadlem w fotelu przy telefonie, wystukalem jej wewnetrzny, ale rozmyslilem sie i odlozylem sluchawke. Wyszedlem, zamknalem za soba drzwi, stanalem pod drzwiami Olgi i zastukalem. "Jeszcze nie jestem gotowa", a po chwili dodala "ale mozesz wejsc". Nie wiem czy to cos mialo znaczyc, ale wszedlem.
Lepiej grzeszyć i żałować 08.08.2004, format: ****
Trzęsły mi się ręce, gdy pisałem, że jak jesteś tak blisko, to myślę tylko o jednym. Miałem wtedy nadzieję, że nie zauważyłaś tego, że w trakcie gdy ze mna rozmawialaś ukradkiem wpatrywałem się w Twoje usta. Miałem ochotę chwycic Cię za rękę, zaprowadzić do kuchni i stopic się z Tobą w pocałunkach. Kilka razy kasowalem to, co napisałem, pisałem od nowa i tak w kółko. Nie jestem typem Casanovy i nie wiedziałem jak to przyjmiesz. W końcu pomyślałem - raz kozie smierć - i kliknąłem wyślij. Żeby się nie rozmyślić kliknąłem jeszcze wyślij wszystkie, po czym mogłem już tylko zobaczyć wiadomość w elementach wysłanych. Nie dało się już nic wycofać. Ale nie miałem zamiaru. Jakoś było mi z tym dobrze. Czułem jakąś dziwną adrenalinę, jakiej nigdy nie czułem. Z drugiej strony zastanawiałem się jak teraz popatrzę Ci w oczy, ale ponownie pomyślałem - raz kozie śmierć - kiedyś trzeba w końcu byc facetem.
Agnieszka 23.05.2004 (seria II)
Mialem wtedy dwadziescia cztery lata i bylem pod koniec czteroletniego kompletnie nieudanego zwiazku z kobieta, ktora wykorzystywala jak tylko mogla moja milosc. Najczesciej jest tak, ze to wlasnie raczej facet wykorzystuje kobiete, a ona robi wszystko, zeby zwiazek utrzymac. Tu bylo odwrotnie. Ona sie ze mnie nabijala za moimi plecami, latala po swiecie, i zanim sie obejrzalem, okazalo sie, ze jestem rogaczem i to wcale niejednokrotnym. Rozsierdzilo mnie to na poczatku, nawet nie wiecie jak, ale pozniej ona wyjechala na jakis czas, wiec mialem troche czasu, zeby to wszystko przemyslec. Nim wrocila, mnie juz dla niej nie bylo. Byla na mnie wsciekla, ale ja sie juz tym nie przejmowalem. Probowala walczyc. Widocznie bylo jej ze mna za dobrze. Ta walka byla zalosna.
Agnieszka, cz. 1 25.04.2004 (seria I)
Była uosobieniem moich marzeń i wszystkich moich fantazji. Śniłem o niej tak często, że czasami zastanawiałem się czy nie zwariuje, jeśli nigdy nie będzie dane mi zamienić tych snów w rzeczywistość. Kiedy ja widziałem i czułem jej zapach czułem zniewalające drżenie w dolnej części brzucha. Kiedy patrzyłem jak czesze się przed lustrem, marzyłem, aby podejść do niej od tylu, wziąć z jej reki grzebień, odłożyć go na bok, odgarnąć jej włosy i zacząć delikatnie całować jej kark i patrzeć w lustrze jej słodkie i zamykające się oczy. W lecie nosiła luźne sukienki, przez które rysowały się kształty nie za dużych i nie za małych, ale zapewne zawsze twardych piersi.
Agnieszka, cz. 2 25.04.2004
W momencie gdy wstawalem z lozka uslyszalem odglos smsa. "Tylko nie teraz.." - pomyslalem, ale wzialem telefon do reki bez szczegolnej checi, nacisnalem 'odczyt', po czym zdebialem. Nie wierzylem w to, co widzialem: 'Agnieszka'. Ponownie nacisnalem 'odczyt' i ujrzalem cos pieknego: "Wygraj zaproszenie do goracej sauny że spragniona seksu Agnieszka. Aby wziac udzial w losowaniu wyslij SMS o dowolnej tresci na numer 7777. Pamietaj - wstep tylko nago. Twoja Operatorka". Nie zastanawialem sie ani chwili. Wstukalem nowa wiadomosc: "Nagrzany ogier przybedzie za 3 minuty. Wysoka temperatura ciala wysoce pozadana." Potrzebowalem tych trzech minut, zeby nad soba zapanowac, co wcale po takim smsie nie bylo takie latwe. W koncu podszedlem do drzwi lazienki i zaczalem nasluchiwac.
Agnieszka, cz. 3 25.04.2004
Po jakims czasie obudzilem sie. Pewnie spalbym caly czas, gdyby nie cichy house wciaz saczacy sie glosnikow. Postanowilem go wylaczyc, ale pilot lezal na lawie (a i tak nie bylem tego pewien, bo zaslony byly przeciez zaciagniete, a zegar wyswietlal czerwonymi cyframi 21.50 - byla juz noc), a ja bylem spleciony z Agnieszka i nie chcialem jej budzic. Siegnalem lewa reka w strone lawy probujac znalezc pilota. Zajelo mi to troche czasu, ale wreszcie go znalazlem i wylaczylem muzyke. Nastala calkowita cisza. Zawrocilem reke i objalem nia Agnieszke. Nie widzialem, ale poczulem, że usmiechnela sie. Czyzby nie spala? Potem jeszcze kilka razy sie usmiechala, więc pomyslalem, że pewnie spala i miala jakis.. mily sen.
Agnieszka, cz. 4 29.04.2004
Cudownie jest zbudzic sie w sobotni poranek, czuc na sobie cieplo slonca wpadajacego do pokoju, a w ramionach miec aniola, ktory usmiecha sie do Ciebie zalotnie. "Nie moglam sie doczekac, ale spales tak slodko, że nie chcialam Cie budzic." "Na co nie moglas sie doczekac?" "Na to, jak zrobie Ci moja wspaniala poranna niespodzianke" - powiedziala to i bez zadnego uprzedzenia mocno i gleboko pocalowala mnie w usta, zaraz potem zjechala ustami po mojej szyi do piersi, zatrzymala sie chwilke na sutkach, aby chwile pozniej swidrowac juz jezykiem moj brzuch wokol pepka. Nie bylem jakims tam poczatkujacym, zeby nie wiedziec co sie za chwile bedzia dzialo. Na sama mysl o porannym pieszczeniu czlonka przechodzily mnie ciarki. Zrobila to z takim zapamietaniem i namietnoscia, że w ciagu kilku minut mialem orgazm. Przyjela wszystko. Kiedy z powrotem pojawila sie ponad koldra i powiedziala "wstawaj spiochu", miala mine tak szczesliwa, że zdalem sobie sprawe, że moze to sprawiac kobiecie naprawde wielka przyjemnosc.
Agnieszka, cz. 5 29.04.2004
Po tych wszystkich szesciu stosunkach (a moze siedmiu, nie chce mi sie liczyc) bylem troche wyczerpany. Lezalem w lozku, a obok mnie lezala moja koteczka, ktora jeszcze przed chwila posuwalem w wannie. Byla tak jakby troche spiaca, ale wiedzialem, że jesli ma w sobie taka energie jak jej starsza siostra, to za chwile bedzie chciala kontynuowac zabawe. Nie to, zebym nie chcial. Zadowoloic dwie kobiety w ciagu kilkunastu godzin, jak dotychczas bylo dla mnie nie lada wyczynem. Okazja byla jednak wyjatkowa, więc postanowilem ja wykorzystac jak sie tylko da.
Agnieszka, cz. 6 29.04.2004
"Hej, wrocilam!" - uslyszelismy z przedpokoju. Zastanawialem sie czy bedzie nas podgladac czy taktownie pojdzie sobie do kuchni. Slychac bylo jak Aga zdejmuje buty i juz za kilka sekund podgladala nas przez uchylone drzwi do pokoju. Ada, ktora byla odwrocona twarza do drzwi zobaczyla tam siostre, usmiechnela sie i popatrzyla z powrotem na mnie. Odwrocilem glowe, aby sprawdzic czy rzeczywiscie tam jest. Stala w drzwiach. Zrobilo mi sie troche glupio, ale staralem sie nie przejmowac i z powrotem zajalem sie moja Ada.
Powrót
Copyright by a.p.o.e 2003-2012
Żadna część tego serwisu nie może być kopiowana bez zgody administratora
Żadne z opowiadań nie może być kopiowane bez zgody autora